IMG_2600

Policzyliśmy się z cukrzycą :)

Jak co roku w drugą niedziele stycznia odbywa się Wielka Orkiestra Świąteczne Pomocy.

Tradycyjnie już po raz 10 odbył się też Bieg Policz się z cukrzycą.

W zeszłym roku był mój pierwszy udział w tej imprezie – o tym możecie poczytać tu.

W tym roku jednak był to dla mnie start wyjątkowy.

Po raz pierwszy w oficjalnym biegu wystartowała też moja żona Asia.

Biega od niedawna, zaraziła się ode mnie tą pasją i widzę, że sprawia jej to coraz większa przyjemność :)

Początkowo obawiała się czy da rade, bo nigdy jeszcze nie przebiegła dystansu 5 km :)

Na start przybyliśmy pod Pałac Kultury  i zobaczyliśmy morze pomarańczowych koszulek :)

IMG_2487

Po wypiciu ciepłej herbatki i krótkiej rozgrzewce ustawiliśmy się na start.

Pierwsze metry biegu pokonaliśmy idąc, tyle ludzi było na starcie. :)  Po kilkuset metrach jednak już ruszyliśmy swoim założonym tempem. Nie forsowaliśmy go zbytnio, bo chciałem żeby ten bieg sprawiał nam przyjemność. I tak było. Asia doskonale radziła sobie z utrzymaniem założonego tempa. Po drodze nawet zaczęła przybijać piątki stojącym wzdłuż trasy kibicom :)

Przy Grobie Nieznanego Żołnierza dogonili Nas strażacy w pełnym rynsztunku :) i tak całą trasę pokonaliśmy biegnąc razem z nimi. Było bardzo wesoło :) Strażacy co chwila udawali syrenę wozu strażackiego wzbudzając ogólną radość zarówno wśród biegnących jak i kibiców na trasie biegu.

IMG_2512

Cały bieg przebiegliśmy równym tempem i nie widziałem zbytniego zmęczenia u Asi, więc może biegać troszkę szybciej :)

Po drodze spotkaliśmy także biegnących znajomych – Lena Biega i Fitfighterka :) oczywiście wspólna focia musiała być  :)

IMG_2532

Dobiegając do mety przebiegaliśmy przez tunel pod ulicą Marszałkowską i wtedy biegacze głośno buczeli i krzyczeli co dawało niesamowity efekt :)

IMG_2598

Tuz przed metą jednak zrobił się duży korek z biegaczy i do pełnego szczęścia dla niej wydaje mi się, że zabrakło tego co my biegacze lubimy najbardziej – czyli przekroczenia dmuchanej bramki  na mecie i założenia na szyję medalu. Jednak na usprawiedliwienie organizatorów jest fakt że przy takiej ilości osób i wąskiej trasy po prostu inaczej tego nie dało się zorganizować.

Jednakże podsumowując – biegliśmy w szczytnym celu, udało się zebrać dzięki wpłatom biegaczy ok. 110 tys. zł na zakup pomp insulinowych dla kobiet w ciąży.

Asia uwierzyła w swoje możliwości i dystans 5 km ( tak naprawdę 4,8 :) )  swoje pełne 5 km przebiegła ze mną na treningu 2 dni później ) nie jest dla niej tak nieosiągalny jak wydawało jej się wcześniej. :)

Jestem bardzo dumny ze swojej żony :)

No i ma swój pierwszy biegowy medal.

IMG_2550

Teraz dalsze treningi i kto wie, może na wiosnę pobiegniemy wspólnie pierwszy raz w jakiś zawodach dystans 10 km :)

A jak Wy bawiliście się biegowo podczas 24 Finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy ?

 

The following two tabs change content below.

JackRuns

Ostatnie wpisy JackRuns (zobacz wszystkie)